Dołącz do nas

Real Estate Manager

Autor

„Aut Caesar, aut nihil” (dosł. „być Cezarem albo nikim”) to fraza, która bardzo pasuje do opisu tego, jak branża FM myślała o sobie jeszcze do niedawna. Powiększanie portfela oferowanych usług na zasadzie refaktury podwykonawcy bez posiadania wiedzy o tym, na czym rzeczona usługa świadczona przez podmiot polega, nie dawało istotnej wartości dodanej dla klienta. Prawie nigdy z taką usługą w parze nie szła też cena, bo sposoby liczenia marży lub ryzyk skutecznie spychały klientów w powiększanie własnej struktury „zarządzającej outsourcingiem” lub świadome przepłacanie za usługi nieprzynoszące istotnych korzyści. W pierwszym przypadku modelowanie usług w tej formie wpisywało nas w charakterystykę rynków wschodzących ze wszystkimi tego konsekwencjami, z nieufnością w zarządzaniu włącznie. Coraz większa liczba umów, gdzie zawarto przekazanie odpowiedzialności za zakupioną funkcję na bazie zapisów SLA oraz sparametryzowano ją poprzez KPI, pokazuje, że świadomość rynku rośnie. Dzięki temu pomału stajemy się rynkiem dojrzałym. Potwierdzenie tej tezy znajdujemy też w raporcie – rynek coraz bardziej łaskawym okiem patrzy na usługodawców alternatywnych. Nie boi się już wiedzy, która wraz z rosnącą liczbą podmiotów przestała być tajemna oraz zmonopolizowana przez kilka największych firm rynku usług REFM. Burzenie istniejącego status quo dla głównych graczy FM jest trudną rewolucją, bo przecież na stabilności tego rynku i wystandaryzowanej usłudze budowały przez lata swoją pozycję. W rzeczywistości ta zmiana oczekiwań czyni rynek mocniejszym zgodnie z wszelkimi zasadami ewolucji czy „niewidzialnej ręki” Adama Smitha. Umiejętność dostosowania się organizacji do zmieniających się warunków (lub zmiennych oczekiwań klienta) to jedyny parametr, który na dziś, w silnie konkurencyjnym otoczeniu, dla klienta stanowi o wartości wybranego partnera. Optymistyczne plany na przyszłość outsourcingu przedstawione w raporcie wskazują też, że nie mówimy już tylko o kupnie funkcji, a przede wszystkim o potrzebie zrozumienia przez firmy segmentu FM, że są tak naprawdę konsjerżem w branży nieruchomości